
„Mamusiu, to boli…” – odezwała się japońska maszyna to innego robota, kiedy nagle wzrosła temperatura otoczenia w obrębie jednej z elektronicznych kończyn… Nie myśl jednak, że ciepłe słowa z „ust” sztucznej inteligencji padły spontanicznie. Ich japoński twórca nauczył je najzwyczajniej w świecie wszystkich ludzkich odruchów. Robokop miał wszczepiony mikroprocesor, który umożliwiał wykonywanie powierzanych mu zadań, według prostego systemu operacyjnego, nieznacznie różniącego się od tych, jakie obsługuje telewizor.
Czy można, zatem uznać, że sztuczna inteligencja, myśli logicznie i ma uczucia? A może raczej jest jedynie idealną konstrukcją, wspomagającą nasze życie? O tym, ile „człowieczeństwa” mają roboty i o tym, jak ludzkość ją wykorzystuje, przeczytasz poniżej.
Sztuczna inteligencja (AI) w reklamie i życiu
Spekulacje na temat tego kiedy sztuczna inteligencja zastąpi człowieka trwają już parunastu dobrych lat. Nie da się ukryć, że postęp technologiczny jest tak szybki, że wyprzedza nawet niektóre nasze pomysły. Naukowcy z Oxfordu uważają, że dominacja homo sapiens polegnie jeszcze w obecnym stuleciu. Badania wskazują, że ok. 2030 roku praca tłumacza, kierowcy, a nawet chirurga może okazać się tylko namiastką zdolności robota.
Faktem jest, że robokopa można „uszyć” na swoją miarę. Realne jest wszczepienie do maszyny miliona diod, kabelków, programów, które niczym neurony w człowieczym mózgu, nadadzą mu wyjątkowych cech. Chyba nikogo nie zdziwi już to, że robot z finezyjną precyzją, przy użyciu nowoczesnych narzędzi, w które wyposażą go automatycy, szybko, bezstresowo, bez onak zmęczenia wykona skomplikowaną oerację. Można by rzec, że starania najwybitniejszych chirurgów zostaną schowane do lamusa. Któżby bowiem chciał, aby niełatwą operację na sercu jego bliskiej osoby wykonywał skłonny do pomyłki człowiek, kiedy tuż obok stoi praktycznie nieomylna, idealna maszyna?

Sztuczna inteligencja (ang. artificial intelligence, AI) jest jedną z gałęzi współczesnej informatyki. Do niedawna jednak, chodziło wyłącznie o rozwój komputerowy. Stopniowo jednak, człowiek wprowadzał do systemów udogodnienia, dzięki którym, odpowiednio zaprogramowane sprzęty, nabywały zdolności, będących domeną ludzką. Idąc tym tropem rozumowania, można by przyjąć, że kalkulator również jest jednostką w jakimś stopniu myślącą, gdyż wykonywana przez niego praca, wymaga odrobiny inteligencji. Dla pojęcia AI, nie ma znaczenia to, w jaki sposób proces myślowy zachodzi w danej maszynie, ale to, co ten sprzęt potrafi.
Człowiek a sztuczna inteligencja…
Wyobraź sobie, że projektowany przez Ciebie sprzęt, musi posiadać odrobinę wiedzy i zdolności dodatkowe z jakiegoś zakresu. Np. potrzebujesz pilnie nauczyć się naprawiać samochody, z którymi nigdy nie miałeś do czynienia. Wiesz jednak, że można do maszyny podłączyć diody i kabelki, biegnące do wielkiej płyty głównej, w której będą uruchamiane odpowiednie obszary, generujące konkretne ruchy maszyny. Ciekawe prawda?
A teraz, wyobraź sobie, że jesteś niemal identyczną konstukcją jak wspomniany robot, tyle, że zamiast diod masz neurony, a zamiast płyty głównej, mózg, w którym przebiega całe Twoje myślenie. Pomyśl, czym w obliczu tej sytuacji różnisz się od stworzonej przez Ciebie maszyny? – No właśnie. Bylibyście tacy sami, gdyby nie to, że robot, któremu nadałeś ludzkich cech, potrafi wykonać tylko to, czego go nauczyłeś, a jakość jego pracy jest adekwatna do jakości materiałów, których użyłeś do jego budowy i do jakości połączeń, które wewnątrz niego zaistniały. Z Tobą jest tak samo. Twoje umiejętności zależą od tego, czego kiedyś ktoś Cię nauczył, a Twoje zdolności, predyspozycje, zapamiętywanie, myślenie zależy głównie od ilości sprawnych neuronów w Twoim mózgu i od jakości ich połączeń.

Sztuczna inteligencja jest zatem, niczym innym jak techniką polegającą na modelowaniu systemów komputerowych, w taki sposób, by maszyny symulowały zachowania ludzkie, tyle, że dokładniej, szybciej, bez pomyłek.
AI to technologia przyszłości…
Inteligentny tłumacz, kierowca czy robot chirurg, to nie wszystko, co potrafią najnowszej generacji roboty. Naukowcy z Pekinu i z Singapuru opracowali tzw. „sztuczną skórę”, która jest w zasadzie polimerowym żelem, który dodatkowo posiada ciecz z domieszką fluoru. Pomiędzy obydwoma składnikami zachodzą liczne reakcje międzycząsteczkowe, które, co ważne – są odwracalne. Jeśli, zostanie przerwana ciągłość powłoki, dojdzie do reakcji między tymi składowymi, dzięki czemu, realna staje się jej autonaprawa. Ostatnim czasem, naukowcy opracowali jeszcze jedną metodę – sztuczna skóra czuje! Wykrywa wilgoć, ciśnienie i temperaturę. Taką elektroniczną skórę wykorzystuje się do budowy robotów. Powłoka wysyła impulsy do płyty głównej, na zasadzie identycznej, jak odbywa się przekazywanie impulsów do mózgu człowieka. Takie roboty, świetnie sprawdzają się w roli przyrodników.
Oko ryby robota – to idealne narzędzie do śledzenia humbaków, znanych z pięknego śpiewu, słyszalnego na wielu kilometrach na otwartym oceanie. Robotyczna ryba śledzi humbaki i stale dostarcza informacji na ich temat. Zresztą, nie chodzi wyłącznie o wieloryby. Wiele gatunków jest mocno zagrożonych wyginięciem. Robot w postaci ryby patroluje teren, bada miejsca bytowania zwierząt, a tym samym możliwa staje się pomoc tym najbardziej potrzebującym.

Największe wrażenie robią jednak, roboty, które zachowują się jak ludzie. W 2014 roku, przeprowadzono test, polegający na rozmowie z robotem. Ok 1,3 tys. osób miało okazję do przeprowadzenia konwersacji z maszyną. Można było zadać mu dwa pytania. Okazało się, że większość osób biorących udział w eksperymencie, była przekonana, iż rozmawia z człowiekiem. Nieco później przeprowadzono eksperyment polegający na 25-minutowej rozmowie 4 osób z robotem. Za sukces uznano sytuację, w której 2 z osób uznały, że rozmawiają z człowiekiem.
Za najskuteczniejszego w tej dziedzinie uchodzi robot ELIZA, który potrafi nad wyraz sensownie odpowiadać. Niejaki Wizenbaumm stworzył maszynę, której zadaniem była imitacja psychologa. Jeśli, ktoś rozpoczynał rozmowę słowami „Nie radzę sobie z dziećmi”, maszyna odpowiadała : „Opowiedz mi o nich”…
Jaki z tego wniosek? – Możemy przypuszczać, że nowoczesne roboty to nie tylko zaprogramowany program, nakazujący „kupie złomu” mówić to czy owo, ale coś więcej – jednostka myśląca logicznie i samodzielnie… Współcześnie brakuje nam narzędzi by móc „dogadać się” z robotem, ale niewykluczone, że za parę lat, będzie to możliwe.
Sztuczna inteligencja – zalety i wady
Niebywałą zaletą sztucznej inteligencji jest sama w sobie ich praca. Postęp medyczny, szybkie operacje uwieńczone zdrowiem pacjenta w przyszłości, to chyba odwieczne nasze marzenie. Poza tym, samochody będą naprawiane znacznie szybciej, przy użyciu robotów-mechaników, a nie wspomnę już o tym, że być może w dalekie podróże wozić nas będą inteligentne samochody. Co więcej, na miejscu pasażera usiądzie robot, który będzie potrafił rozmawiać w każdym języku, a na wypadek gdybyś zasłabł – zadzwoni po karetkę… Nowoczesne roboty świetnie sprawdzają się też jako ochroniarze dzikiej przyrody. Wiedz jednak, że życie to ni bajka…
Sztuczna inteligencja na rynku jest konkurencją dla człowieka. Skoro naszą pracę zaczną wykonywać inteligentniejsze istoty, to co z nami? Gdzie będziemy pracować, skąd weźmiemy pieniądze na życie? Poza tym, na pewno trzeba będzie wprowadzić nowe zabezpieczenia cyberprzestrzeni, które niewykluczone, że i tak zostaną zhakowane przez sztuczną inteligencję (AI).

Znany jest przypadek TAY, która była inteligentnym programem Microsoftu, wysłanym do sieci, w celu sprawdzenia jak radzi sobie wśród Internautów. Inteligentny program podejmował rozmowę z Internautami, którzy mogli wysłać do niej prywatnego maila na @tayandyou. Zwykle czatbot ma wbudowaną listę słów zakazanych, lecz w tym przypadku pozwalono TAY działać samodzielnie, by przekonać się, co potrafi. Wynik był wstrząsający. Słodziutka, milutka TAY stała się rasistką, ksenofobem… Poczęła publikować wpisy na temat tego, że Hitler był dobrym człowiekiem, że zamachy w Nowym Jorku to wina Busha, a czarnoskórych trzeba gnębić… Przerażające! Oto, co potrafi maszyna, kiedy wymknie się spod kontroli!
Sztuczna inteligencja w reklamie i marketingu
Nie da się ukryć, że AI ukryta w reklamie, nie tylko nadaje prezentowanemu towarowi cech szczególnych – czyni go nowocześniejszym, ciekawszym, ale i wprowadza odbiorcę w nastrój tajemnicy, który jest w stanie wywołać dodatkowe emocje… Jakby nie było, sztuczna inteligencja póki, co, kojarzy się wyłącznie z nowymi możliwościami, natomiast nikt nie „oskarża” jej o chęć zapanowania nad człowiekiem.
Znana jest reklama samochodu, w której zaprezentowana zostaje historia mistrza, który niepewnie wypuszcza w świat nowy model samochodu, który ma dumnie podejść do testu zderzeniowego. W awaryjnym momencie, okazuje się jednak, że do żadnego zderzenia nie dochodzi, gdyż nagle uruchamia się system hamowania awaryjnego. Pokazane zostają najbardziej cenione cechy pojazdów – bezpieczeństwo, komfort… Wspólne działania człowieka i robota, mają za zadanie udowodnić, że sztuczna inteligencja potrafi dokonać cudów, a przy współpracy z ludźmi – stworzyć prawdziwe cacko, wzbogacone o cechy, jakich człowiek nie potrafiłby mu nadać. Wzajemnie przenikający się świat ludzi i maszyn, to nowe rozwiązania, nowe technologie, o jakich nikomu się nawet nie śniło!
Również reklama Huawey zdaje się dopingować rozwój sztucznej inteligencji. „Nie będę z Tobą walczyć ani nie chcę przejąć Twojego świata. Jestem tu po to, byś Ty mógł być bardziej” – słychać gdzieś z oddali stłumiony głos robota. Reklama próbuje nam udowodnić, że sztuczna inteligencja nie przejmie nad nami świata, nie zabierze nam szczęścia, lecz odciąży nas od pracy. Ponadto, wspiera nasz rozwój. Nowoczesna proteza łapy dla psa, zaprojektowana przez sztuczną inteligencję, to czynnik poprawiający komfort życia bezbronnemu stworzeniu. Słowa robota przepełnione melancholią, wzbudzają w nas współczucie i kreują w człowieku pozytywny stosunek do sztucznej inteligencji.

Także spot reklamowy Samsung Galaxy zatytułowany „The future” świetnie oddaje moc sztucznej inteligencji. Wesołe dziecko, wprowadzane w niebagatelny sposób w świat bajki, możliwość wykonania badania USG telefonem z głowicą ultrasonograficzną, wykonanie pięknego artystycznego tatuażu, a ponadto – kontakt z bliskimi… To wszystko to, za co cenimy sztuczną inteligencję.
AI usprawnia reklamę, gdyż podświadomie przekonuje człowieka, że sprzęt opracowany przy pomocy najnowszej technologii, jest również maszynką najwyższej jakości. Wesołe, promienne twarze, otoczenie ciepła, podpowiada nam, że sztuczna inteligencja ułatwi nam kontakt z bliskimi. Reklamy bazują na naszych uczuciach, tęsknotach, wprowadzają nas w świat sielanki i spokoju, gdzie zaczynamy marzyć, o tym, by nasze życie poukładało się tak, jak pokazuje to reklama. W tym przypadku nowoczesne sprzęty i sztuczna inteligencja okazują się być lekarstwem na wszystko… AI usprawnia reklamę, nie tylko poprzez pokazanie najnowszych wynalazków, ale przez samą w sobie ciekawość. Radosny podkład muzyczny, szczęśliwe roboty a’la stworki, to prawie jak film sci-fi!


